Sonos CEO Patrick Spence on right to repair, spatial audio and those never-ending lawsuits

Dziś rano Sonos zapowiedział parę głośników. Era 100 to system stereo za 249 dolarów, który zastępuje w linii firmy popularny głośnik One. Z kolei Era 300 za 449 dolarów to zupełnie nowa pozycja, skupiająca się na wprowadzeniu do linii produktów wschodzącego świata dźwięku przestrzennego.

Mieliśmy okazję zademonstrować nadchodzące produkty podczas imprezy prasowej w Nowym Jorku kilka tygodni wstecz. Po tym jak zobaczyliśmy jak działają głośniki, usiedliśmy z Patrickiem Spence, który w styczniu obchodził pięciolecie pracy na stanowisku dyrektora generalnego. Rozmawialiśmy o pojawieniu się dźwięku przestrzennego, stanie inteligentnego domu oraz o tym, jak pozornie niekończący się strumień pozwów sądowych pomiędzy Sonos a Google wpływa na codzienne funkcjonowanie firmy.

TC: Trzeba dokonać wyboru między Spatial Audio a stereo. Te nie mogłyby pomieścić obu?

PS: Nie z falowcami, wszystkimi wzmacniaczami i wszystkim, czego byśmy w nim potrzebowali.

To ograniczenia związane z komponentami?

I projekt. Także kwestia przestrzeni. Widzisz, jak duża jest 300-tka i co moglibyśmy do niej zapakować, żeby uzyskać przestrzenne wypełnienie pokoju. W tej chwili, próbując to zrobić dla produktu tej wielkości, nie osiągnęlibyśmy tego, co chcemy. Jesteśmy w czołówce, jeśli chodzi o przestrzeń. Jak więc stworzyć, zaczynając od zera, najlepszy produkt, który naprawdę uczci przestrzeń? Czuliśmy, że w przypadku tego produktu, ponieważ był to produkt monofoniczny, możemy zrobić stereo i naprawdę podnieść jego poziom jakości i dźwięku.

Nie wiem, ile lat zajmie nam przejście od stereo do przestrzeni. Jestem przekonany, że tak się stanie, ale nie stanie się to z dnia na dzień. Dla tych, którzy naprawdę chcą poczuć muzykę i wejść w Spatial, mamy Erę 300. Dla wielu ludzi, którzy jeszcze nie są na tym etapie, jeśli chodzi o wejście na bandwagon przestrzenny, a także balansują pomiędzy kosztami, mamy model 100, który moim zdaniem jest świetnie brzmiącym głośnikiem. Daje ci poczucie immersji. Nie jest to poziom przestrzenny, ale jest świetny.

Czy dźwięk przestrzenny ma problem z marką? Dla wielu osób kojarzy się z technologią headtrackingu w słuchawkach, która wyznacza scenę dla AR.

To jest zupełnie coś innego. I myślę, że stało się kilka rzeczy. Jedną z nich jest to, że jak doświadczyłeś [głośnik], to jest to inne niż doświadczenie ze słuchawkami, gdzie poruszasz głową i może masz tutaj ekran. Są pewne rzeczy, które moim zdaniem zachwyciły ludzi, ale też niektórych przeraziły, jeśli chodzi o to doświadczenie ze słuchawkami. To trochę bardziej sztuczny pomysł. Przestrzenny outloud to tak naprawdę wypełnienie pomieszczenia i sprawienie, że poczujesz się jakbyś był w jego centrum. Właściwe wykorzystanie przestrzeni to naprawdę outloud, w przeciwieństwie do słuchawek.

Myślę też, że gdy inżynierowie nagrań i artyści zaczęli się uczyć, o co chodzi w spatial, niektóre z wczesnych miksów nie były wspaniałe, jeśli chodzi o brak takich rzeczy jak wokale lub brak centrum. Ludzie próbowali tego i nie mieli dobrych doświadczeń. Zachęcałbym te osoby do ponownego przesłuchania.

Wspomniał pan, że to jeszcze daleka droga, jeśli chodzi o przyjęcie do głównego nurtu. O jakich ramach czasowych mówimy?

Mono do stereo zajęło pięć do 10 lat.

Mamy dramatycznie inny rynek niż w latach 50-tych.

To dobry punkt. Rzeczy dzieją się szybciej niż kiedyś. Ale wciąż jest to coś, co może potrwać jeszcze kilka lat, zanim będzie we wszystkim, zanim stanie się standardem.

Tak więc na razie Era 300 jest czymś w rodzaju urządzenia niszowego.

Naszym celem jest wprowadzenie dźwięku przestrzennego na zewnątrz do mas, i myślę, że to jest produkt, który to zrobi. I myślę, że jesteśmy firmą, która to zrobi. Myślę, że jest to moment, w którym firmy streamingowe, wytwórnie i artyści naprawdę się za tym opowiadają, więc myślę, że to punkt zwrotny dla dźwięku przestrzennego. Ale masz rację, że nie będzie to większość naszej sprzedaży w tym roku. Myślę, że to uczciwe stwierdzenie. Ale większość muzyki jest teraz w niej wydawana. To zawsze jest prekursor, tak jak wideo 4K. Treści muszą być w nim produkowane.

Jak bardzo zbliżające się przepisy dotyczące prawa do napraw wpłynęły na waszą uwagę dotyczącą naprawialności?

Bierzemy pod uwagę wszystko. Powiedziałbym jednak, że nasz zespół już od dłuższego czasu zajmuje się tą kwestią, ponieważ jest ona słuszna. Myślę też, że się uczymy. Kiedy 20 lat temu po raz pierwszy wprowadzaliśmy nasze produkty, zastanawialiśmy się: „Jak zbudować te rzeczy, żeby wydawały taki dźwięk, jaki chcemy?”. Więc musieliśmy używać takich rzeczy jak kleje. Udało nam się wymyślić sposoby i wynalazki, które pozwalają nam na demontaż tych produktów. Wchodzi to w nasze myślenie szerzej o tym, co budujemy i jak postępujemy zgodnie z prawem ziemi, ale jeszcze wcześniej zaczynaliśmy używać materiałów z recyklingu. Już wtedy zaczynaliśmy używać rzeczy, które pozwalają na łatwiejszą naprawę.

Czy podejście firmy do cen w ogóle się zmieniło? Jesteście firmą premium, ale niemal wyłącznie oferowanie produktów premium potencjalnie ogranicza klientów.

Nie wiem, czy tak jest, w sensie, czy Apple sprzedając telefon za 1000 dolarów ograniczył liczbę osób, do których może dotrzeć?

Image Credits: Brian Heater

Myślę, że jest wiele osób, które kupują telefony za 400 dolarów, bo na to ich stać.

Jasne, oczywiście. Ale musisz wybrać, gdzie grać, ale dla nas, aby dostarczyć rodzaj doświadczeń, które chcemy i inwestować w oprogramowanie i aktualizacje, systemy, ludzi i innowacji na przyszłość, znaleźliśmy model, który działa dla nas. Zazwyczaj staraliśmy się rosnąć w granicach 10%-15% rocznie. Biorąc pod uwagę to, co widziałem w BlackBerry, myślę, że wzrost może przekroczyć cię i spowodować problemy, a następnie kończy się jak wiele tech teraz, w zakresie zwolnień i wszystkie te rzeczy.

Widzę, że wiele zwolnień uderza w takie rzeczy jak Amazon Alexa i Google Home/Nest. Czy to korekta czy kłopoty na dłuższą metę? Jak wygląda inteligentny dom, idąc do przodu?

Jesteśmy w smart home IoT od samego początku. Zawsze pojawiało się coś nowego, ale zawsze zastanawiamy się, czy to naprawdę służy klientowi. Prawdopodobnie słyszałeś na zawsze – są te systemy kontroli w restauracjach – i to będzie rzecz, ponieważ chcą kontrolować wszystko, a każdy chce mieć jeden. Widzę, że pojawiają się nawet te domy, które mogą wydać tyle, ile chcą na systemy domowe, używają Sonos do audio, mają coś do bezpieczeństwa, mają coś do HVAC i mają coś do świateł. Ludzie wydają się zadowoleni z celowo zbudowanych aplikacji do rzeczy, które mają znaczenie w inteligentnym domu.

Było wiele pozwów tam i z powrotem z Google. Nikt nie chce być w pozycji pozywania innej firmy. Czy tego rodzaju bitwy mają tendencję do ograniczenia innowacji?

Jedną z największych rzeczy na mojej głowie jest to, jak nie rozpraszać organizacji. Trzeba zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, trzeba bronić tego, co się wymyśliło. A ja mam obowiązek wobec 1800 osób w Sonosie to robić. Jednocześnie trzeba wciąż wprowadzać innowacje. Trzeba iść do przodu. Utrzymuję ścisły krąg wokół osób zaangażowanych w spór. Więc nie zajmuje to dużo mojego języka. [Główny specjalista ds. prawnych Eddie Lazarus] i jego zespół spędzili nad tym mnóstwo czasu, ale nasi inżynierowie nie. Oni nadal wprowadzają innowacje i rozwijają się.

Samsung i Apple mają coś podobnego, ale czuje się, że jest to rodzaj zimnej wojny, salwy od jednego do drugiego.

Oczywiście chciałbym zauważyć, że jesteśmy 10-0 w zakresie wysiłków, które uruchomili naszą drogę […] Myślę, że [volleying] jest do przewidzenia, jeśli spojrzeć na historię Google, jak walczą te rzeczy. Nigdy nie chcieliśmy, żeby do tego doszło, ale zostaliśmy zmuszeni do podjęcia tych działań i stanięcia w obronie tego, co wymyśliliśmy. Teraz zamierzamy to przejrzeć, bo tylko w ten sposób można poradzić sobie z tyranem.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top